„Kto ma władzę nad zapachami, ten ma władzę nad sercami ludzi.” Patrick Suskind, „Pachnidło”
Zjawisko zapachów intrygowało człowieka od kiedy tylko ten zyskał świadomość. Rzecz jasna prehistoryczne ludy nie miały nad aromatami znaczącej kontroli i musiały zadowalać się tymi, oferowanymi przez Matkę Naturę. Jedną z pierwszych ingerencji w zmianę naturalnych aromatów był proces spalania traw, liści czy kwiatów. Stąd właśnie wzięła się ich nazwa łacińska per fummo – przez dym. Już w starożytnej Mezopotamii spalano żywicę, co stanowiło bardzo ważny element obrzędów religijnych.
Praczłowiek podczas zwyczajowego rozpalania ogniska, odkrył, że żywica która wpadła do ognia prawdopodobnie zupełnie przez przypadek, spowodowała, że dym z ogniska zaczął pachnieć bardzo przyjemnie. W tym czasie miały też miejsca, pierwsze ceremonie i obrządki religijne z wykorzystaniem aromatycznego dymu.
Pierwsze perfumy – starożytny Egipt i Kleopatra
Zapach odgrywał, też ogromną rolę w związkach. Wierzono, że wspólna kąpiel przyszłych małżonków w różnego rodzaju olejkach zapachowych, podczas ceremonii zaślubin, stanowi gwarancję udanego małżeństwa.
Egipcjanom przypisywana jest sztuką tworzenia pierwszych płynnych perfum, oczywiście zupełnie inna od tej dzisiejszej. Ich perfumy były tworzone z olejów ciężkich i pozbawione alkoholu. Ciecz była przechowywana w butelkach wykonanych z alabastru i złota, zwanych alabastrums. W późniejszych okresach wykonywano je ze szkła. W temacie Egiptu nie można zapomnieć o pięknej Kleopatrze, która była znana ze szczególnej dbałości o urodę. Do jej ulubionych zapachów zaliczały się nuty korzenne i ambrowe. Aby woń perfum towarzyszyła jej przez cały czas, nasączała rąbki ubrań i mebli wonnymi olejkami. Zapachów używała jako swoistego afrodyzjaku, który ułatwił jej zdobycie serca Juliusza Cezara, a później Marka Antoniusza. Korzystne warunki klimatyczne sprzyjały Egipcjanom w imporcie wielu przypraw i aromatów z Indii, takich jak imbir, pieprz czy sandałowiec. Egipt nawet współcześnie posiada znaczące miejsce w produkcji olejków eterycznych i odpowiedzialny jest za znaczną część światowych zasobów jaśminu. Starożytni Grecy i Rzymianie dowiedzieli się o perfumach właśnie od Egipcjan.
Olejki zapachowe w Egipcie odgrywały ważną rolę w religijnych rytuałach, jak również w mumifikacji zwłok. Ich produkcja była domeną kapłanów, a składniki, jakich do tego używano, to między innymi kadzidło, mirra, cynamon czy szafran.
Alkohol składnikiem perfum
Z alkoholem zaczęli jako pierwsi eksperymentować Arabowie. Bardzo chętnie używali oni różnego rodzaju wonności, gdyż Koran zachęcał wiernych do korzystania z nich nie tylko w celach religijnych, ale i dla własnej przyjemności. Jednak w Starożytności największymi fanami perfum byli Rzymianie – nadawali oni zapach praktycznie wszystkiemu wokół.
Starożytne cywilizacje rozkoszowały się zapachami na wiele różnych sposobów. Każda z kultur miała do nich inne podejście. Mieszkańcy Egiptu po zażytej kąpieli obficie namaszczali swoje ciało pachnącymi olejkami lub maściami. Chińczycy wkładali do pościeli saszetki z perfumowanym proszkiem, w koszach z brudną bielizną umieszczali korę z aromatycznych drzew, a w pokojach zapalali kadzidła. W Chinach, zwyczajem po przyjęciu stało się rozdawanie wychodzącym gościom kawałków impregnowanego papieru, który wcześniej nasączano kroplami jaśminowych perfum. Zapach ten miał niwelować skutki nadużycia wina. Perfumowane były również drukowane na jedwabiu chińskie pieniądze. Zamożni Rzymianie uwielbiali otaczać się pięknymi przedmiotami i przywiązywali dużą wagę nie tylko do ich wyglądu, ale także do ich zapachu. Ich komnaty przesączone były zapachem kwiatowych płatków, a materace w olbrzymich łożach, na których sypiali wypchane były płatkami róż.
Arabowie praktykowali metodę perfumowania różnych części ciała różnymi zapachami. Po posiłku obmywali dłonie w perfumowanej i okadzonej wodzie. Okadzali wnętrza swoich domów i meczetów by wypędzić złe duchy oraz wierzyli, że pachnąca osoba cieszy się opieką aniołów. Te zwyczaje kultywują do dziś.
Perski lekarz i chemik Avicenna odkrył, że perfumy mogą być wykonane z kwiatów. Jako pierwszy w historii dokonał destylacji olejku z róży. Olejek ten był produkowany w specjalny sposób z użyciem bezzapachowego czystego oleju metodą tłoczenia (ściskania w prasie) płatków róży w obecności czystego oleju warzywnego, w którym rozpuszczała się esencja olejku z róży napełniając olej zapachem i cennymi składnikami świeżych płatków róży. Wtedy też stworzona została pierwsza woda różana.
Francuskie perfumy
Sztuka perfumiarstwa rozwijała się szczególnie prężnie w okresie renesansu. Zaczęto wówczas także przywiązywać większą uwagę do opakowań – w Wenecji powstawały najpiękniejsze flakony ze szkła dmuchanego, które były słynne w całej Europie. Początkowo to właśnie Włochy były niekwestionowaną stolicą pięknych zapachów. Francja zaczęła wybijać się pod tym względem za czasów panowania Katarzyny Medycejskiej, która sprowadziła na paryski dwór najlepszych twórców perfum z Italii. Znaleźli oni w kraju nad Sekwaną wiele roślin, na bazie których można było kreować nowe kompozycje, co otworzyło szerokie horyzonty przed sztuką perfumeryjną. Podobno władczyni tak bardzo bała się ujawnienia tajnych receptur swoich fachowców, że przenoszono je wyłącznie podziemnymi korytarzami. W tamtym czasie mniej więcej powstał zwyczaj perfumowania rękawiczek, co z jednej strony neutralizowało zapach wyprawianej skóry, a z drugiej stał się synonimem luksusu i pozycji społecznej.
Kolejny przełom w dziedzinie tworzenia wyjątkowych zapachów nastąpił w XVIII wieku, za sprawą Giovanniego Marina Fariny, który wynalazł pierwszą wodę kolońską. Wykorzystał do jej produkcji kwiaty, zioła i świeże, cytrusowe wonie, które z miejsca stały się prawdziwym hitem. Z czasem perfumy stały się produktem przeznaczonym wyłącznie dla sfery wyższej za sprawą Pierre François Pascal Guerlain, który zaczął tworzyć zapachy na indywidualne zamówienie i udoskonalił cały proces produkcji, znacząco obniżając jej koszty.
Mała czarna w buteleczce
W 1921 roku Ernest Beaux, chemik pracujący dla Coco Chanel, jako pierwszy zastosował substancję chemiczną do utrwalenia aromatu naturalnych olejków. Zmieszał octan benzylu z ekstraktem jaśminowym i otrzymał perfumy, które nie wietrzeją.
Coco Chanel przewidując znaczenie aldehydów (związki organiczne) dla stworzenia perfum zupełnie innych, próbowała kilka razy sporządzić odpowiednią kompozycję. Przy piątej próbie powstały słynne Chanel No 5. Coco nie od razu wprowadziła swój zapach No 5. Zaczęła od spryskiwania własnej pracowni, a kiedy klienci pytali co tak ładnie pachnie, ofiarowywała im flakonik. W momencie, gdy już cały Paryż chciał mieć ten nowy zapach, mademoiselle ogłosiła Światu swoje rewolucyjne pachnidło.
W XX wieku perfumy stały się już symbolem elegancji i luksusu, który podkreślał również atrakcyjność danej osoby.